7 lipca 2013

4. Minitutorial - w roli głównej - PUSHEEN!!

Hej, cześć i czołem !! :D

Zgodnie z obietnicą dodaję pierwszy minitutorial.

Cały czas ubolewam nad moim aparatem, który wciąż działa na moją niekorzyść -.- Nie wiem co z nim jest ;/  To jest mój pierwszy post tego typu, więc z góry przepraszam za jakiekolwiek niedociągnięcia w zdjęciach czy opisach .

No, ale do rzeczy - bohaterem dzisiejszej notki jest PUSHEEN!! Tak, tak, tak - pomysł wzięty
z naklejek na Facebooku xD



Potrzebne będą:

1.Lakiery ( użyte przeze mnie :) )
  • jasny szary (Vipera Jumpy 167)
  • ciemny szary (Miss Sporty Lasting Colour 425)
  • czarny (Essence Colour&Go! Black is back) lub jak na gifie powyżej jakiś szarobrązowy kolorek 
  • czerwony (MIYO! Nailed It! 15 Red Hot) lub inny , w zależności jaką chcemy mieć muchę
  • jakikolwiek, najlepiej delikatny, kolor bazowy, w moim przypadku - mięta (Delia Coral Prosilk 179)
  • top coat (Miss Sporty Lasting Colour bezbarwny 010)



2. Przybory
  • cienki pędzelek
  • kartka/folia (do wyłożenie kropeli lakieru, co by się łatwiej pracowało (zdj.1)
  • patyczek, wykałaczka, szpilka do robienia kropek i innych (zdj.2)
Zdj.1

Zdj.2

Pracuj tym, czym ci wygodniej. W opisie uwzględniam czym ja robiłam poszczególne elementy, ale jeśli np. uszy nie wychodzą ci patyczkiem i wolisz pędzelek, to go użyj. Też  wyjdzie :)

Więc, po kolei:

1. Pomaluj paznokcie kolorem bazowym


2. Wybierz, na którym palcu ma zagościć kociak i zwykłym pędzelkiem (chyba, że wolisz cienkim - prosze bardzo :) ) namaluj jasnym szarym lakierem taki oto półokrągły kształt: 


3. Cienkim pędzelkiem lub wykałaczką (czym ci wygodniej, ja robiłam wykałaczką) dodaj kociakowi trójkątne uszka:

Nie martw się, jeśli tak ja na moim zdjęciu są bąbelki czy widoczne granice lakieru, po utrwaleniu całości wszystko się wygładzi i nie będzie ich widać :)

3. Następnie ciemniejszą szarością dodajemy kotkowi dwa włoski między uszami. Moje zrobione są patyczkiem, choć tutaj pędzelek jest chyba lepszym rozwiązaniem ;)


4. Tutaj się troszkę rozpędziłam i zapomniałam zrobić osobnych zdjęć, ale damy rade ;) Za pomocą główki szpilki robimy czarnym lakierem oczka Pusheenowi, powinny być niżej niż włoski i mniej więcej w połowie uszek. Moje jakieś takie krzywe wyszły, jak sie tak z bliska patrzy o.O . Następnie , znowu troszkę niżej, pomiędzy oczkami (pędzelkiem/patyczkiem) robimy koci pyszczek. Bardziej lub mniej uśmiechnięty - zależy od Was :) I na końcu niedaleko końcówki paznokcia na środku robimy kropkę (to bd środek muchy, a właściwie obramowanie jej środka :) Trochę tego dużo jak na jeden punkt, ale myślę, że zdjęcie wszystko wyjaśni ;)


5. Krok 5 to mucha kocura. Od kółka powinny wychodzić 2 trójkąty w kolorze jaki wybrałyscie na muszkę :) Następnie robicie w tym kolorze kropcię odrobinę mniejszą od czarnej. Jeśli Wasz lakier jest tak jasny/rzadki że może być niewidoczny - dajcie na czarny białą kropkę i na ten biały dajcie kolor. Jak tak zrobiłam przez co środek jest odrobinę jaśniejszy od reszty, ale daje rade ;)

(środek widać na zdj. następnym)

6. W przedostatnim etapie malujemy kontur z wąsami Pusheena. Więc w łapkę pędzelek i jedziemy :) Powinno to wyglądać mniej więcej tak :

Włoski powinny się łączyć z konrurem co mi za bardzo niestety nie wyszło :(

7. No i krok ostatni - gdy kociak już przeschnie - utrwalamy go. Warstwa top coat'u utrwali nasze dzieło i przede wszystkim - wygładzi i sprawi, że pewne niedociągnięcia nie będą aż tak widoczne :) U mnie wygląda to tak:





Podczas pracy polecam zerkać co jakiś czas na zdjęcie, na którym się wzorujemy, żeby mieć pewność, że to co tworzymy jest podobne do wzoru :)

Kolejną ważną rzeczą przy robieniu takich minidzieł jest cierpliwość! Im spokojniej sie za to zabieramy, tym lepsze efekty ;) I jak nie wyjdzie to próbujcie dalej! Mi wyszedł dopiero za 2 albo 3 razem... No, i nie bójcie się, że coś wyjdzie krzywo czy wam się ręka zatrzęsie - działajcie zdecydowanie. Krecha i już. Jak nie wyjdzie to jeszcze raz, aż dojdziecie do wprawy ;)

Powodzenia, SkyBlueVelvet :**

Related Articles

1 komentarz:

Za każdy komentarz, zarówno miły, jak i ten mniej, z całego serduszka dziękuję. W ten sposób dajecie mi motywację do dalszej pracy, no i sprawiacie że na pyszczku pojawia się uśmiech :)

Dla postów starszych niż 7 dni jest włączona moderacja.

Dziękuję ;*

Obsługiwane przez usługę Blogger.