18 września 2013

Eveline miniMAX 828 - recenzja

Kolejny maluch od Eveline w mojej kolekcji. Coraz bardziej zaczyna mi się ta firma podobać i coś czuję, że niedługo wybiorę się po kolejne maluchy z tej serii. Dzisiaj prezentuję kolor 828 - delikatny, pudrowy róż, który jakimś cudem na fotkach wyszedł bardziej nude, no ale ok. Dużego odstępstwa od kolegi 688 nie zauważyłam. No ok. Wykończeniem i kryciem się różnią. 688 jest bardziej żelkowy - tu mamy klasyczny krem. Tam 3 warstwy - tutaj 2 cieniutkie. Jestem nim całkowicie zachwycona i oczarowana mimo, ze nosiłam go niespełna 2 dni :) Zdjęć niestety baaardzo mało, bo jakoś nie miałam do nich weny ;)







Do następnego, buziaki , SkyBlueVelvet :*

Related Articles

2 komentarze:

  1. fajny kolor, bardzo delikatny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie też spodobały się lakiery z tej serii, całkiem niedawno kupiłam kolor brązowy 825 i bardzo wpadł mi w oko :) Przy najbliższej okazji zdecydowanie zakupię kilka innych z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz, zarówno miły, jak i ten mniej, z całego serduszka dziękuję. W ten sposób dajecie mi motywację do dalszej pracy, no i sprawiacie że na pyszczku pojawia się uśmiech :)

Dla postów starszych niż 7 dni jest włączona moderacja.

Dziękuję ;*

Obsługiwane przez usługę Blogger.