16 września 2013

Miss Sporty Lasting Colour 515 - recenzja

Dzisiaj na tapetę pada lakier Miss Sporty z serii Lasting Colour o numerku 515. Jest to ładny ciemny niebieski kolorek, jak dla mnie - idealny na jesień. Bardzo fajnie mi się nim pracowało. Pędzelek taki jak lubię najbardziej - szeroki, płaski, zaokrąglony. O ile dobrze mi się kojarzy - producent wprowadził małe zmiany w Lasting Colour. Wcześniej ten pędzelek był odrobinę węższy. No, i nakrętka jest czarna , nie granatowa, ale to już taki szczególik :) Konsystencja też jest bardzo fajna. Mi się nim naprawdę fajnie malowało, natomiast mama stwierdza, że jest za gesty. Bywa. Napis na naklejce z nakrętki informuje iż lakier trzyma się 7 dni. Nie wiem na ile to jest prawda, bo nosiłam go jeden dzień.. Po niecałym dniu już miałam pościerane końcówki (co widać na zdjęciach które robiłam po całym dniu  jego noszenia). Dawno nie używałam tych lakierów, ale z tego co pamiętam, trzymały dłużej. Miałam zamiar przetrzymać go jeszcze jeden dzień, bo wieczorem dodałam do niego zielonkawe flejki z Essence MidnightDate ( którego recenzja pojawi się na dniach), ale zajmując się 7 letnim buntownikiem jakimś cudem się zniszczyły. Nie wiem kiedy, nie wiem jak, wydawało mi się, że są już całkiem suche... No, bywa :) Zdjęcia !!








Mimo tych pościeranych po jednym dniu końcówek, pewnie jeszcze do niego wrócę, bo kolor mi się na prawdę podoba :)

Like miło widziane ;D

Buziaki, SkyBlueVelvet ;*

Related Articles

3 komentarze:

  1. bardzo fajny kolor, też lubię ich pędzelki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A najlepsze jest to, ze teraz mają na nie promocję w Rossmannie, są po 4.99 :)

      Usuń

Za każdy komentarz, zarówno miły, jak i ten mniej, z całego serduszka dziękuję. W ten sposób dajecie mi motywację do dalszej pracy, no i sprawiacie że na pyszczku pojawia się uśmiech :)

Dla postów starszych niż 7 dni jest włączona moderacja.

Dziękuję ;*

Obsługiwane przez usługę Blogger.