Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2013

Essence Colour&Go! Sparkle Sand Effect Hey Nude ! vs Wibo WOW Glamour Sand 01

Nie mogłam się zdecydować na jeden więc padło na oba jednocześnie. Oba są równie piękne, lecz zdecydowanie różnią się od siebie. Nie tylko kolorem ;)

Piasek Essence kupiłam jakiś czas temu w Naturze. Jak tylko pokazały się te lakiery wiedziałam że Hey, nude ! musi być mój. Kolor jest obłędny ! Typowy nudziak, który w mocniejszym świetle wpada w biel (co na zdjęciach na 100% widać) wypełniony srebrnymi większymi kropkami i innymi mniejszymi drobinami w podobnym kolorze. Lakier wyposażony jest w płaski, szeroki, zaokrąglony pędzelek, którym bardzo wygodnie się operuje. Konsystencja jest, jak na piasek, dość lejąca, jednak skórek nie zalewa. Niestety jest dość słabo kryjący. Myślałam, że piaskom się to nie zdarza, jednak musiałam nałożyć 3 warstwy, żeby jako tako przykryć końcówki i efekt był zadowalający. Hey nude! troszkę odstał swoje na półce zanim się za niego zabrałam, a w tym czasie przeczytałam kilka recenzji na jego temat. Że niby schnie długo i ze piaskowy efekt nie jest zbyt m…

O kłopotliwym, ale jakże pięknym Golden Rose Paris 130 słów kilka

Ten lakier w moich zbiorach zalega od wakacji. Jak w tytule - jest dosyć kłopotliwy, ale jego kolor bardzo mi się podoba. Pierwszą szansę dostał na wakacyjnym wyjeździe. Malowałam paznokcie przynajmniej 2-3h przed spaniem. Rano obudziłam się z przepięknie odbitym śpiworem na wszystkich paznokciach. Zmyłam i parę dni później dałam mu kolejną szansę malując o troszkę wcześniejszej porze niż wcześniej i było to samo. Odstawiłam go do pudła i przez te parę miesięcy stał nie używany, ale postanowiłam jeszcze raz go sprawdzić. Mimo, że dalej nie odpowiada w pełni moim oczekiwaniom, to zakochałam się w jego cudownym, głębokim kolorze, którego zdjęcia niestety w pełni nie oddają.


Od razu mówię, że niektóre zdjęcia są odrobinę przekłamane, bo kolor w rzeczywistości jest głębszy i ciemniejszy - piękny atramentowy granat. Zdjęcia robiłam w sztucznym świetle, jak zwykle, jednak moja kochana maszyna ma tryb robienia zdjęć przy świetle żarówek <3 

Jakby tak popatrzeć na właściwości tego lakieru…

Golden Rose Fashion Color 61

Kolejny łup z wyprzedaży strzeleckiej drogerii ;) Obiecałam mamie, że przytaszczę coś beżo/brązopodobnego - wróciłam z trzema :P Ten przypomina mi nieco toffie albo krówki :)


Lakier jest całkiem przyjemny w aplikacji. Ma idealną konsystencję - lekko lejącą, która ładnie wyrównuje się na płytce, ale nie wylewa się na skórki. Pędzelek jest standardowy, jednak nabiera troszkę mało emalii. Kryje 2-3 warstwami, w zależności od ich grubości. 2 warstwy schną całkiem szybko, 3 z pozoru też, ale bez wysuszacza miałam rano minimalnie odciśnięte włosy. O trwałości nie mogę nic powiedzieć, bo nosiłam całość tylko 1 dzień, ale to tylko dlatego, że nagle naszła mnie ochota na coś ciemniejszego :)






Już zanim zabrałam się za malowanie paznokci tym maluchem w głowie siedział mi pomysł na zdobienie z nim w roli głównej, więc jak tylko wróciłam do domu zabrałam się do roboty! Wyciągnęłam: - biel Golden Rose Fantastic Color 104 - ledwo zipiącą czerń Miss Sporty Lasting Colour 080 - czerwień Rimmel 60 Sec…

Miss Sporty Nail Expert Turbo Dry Top Coat

Ostatnimi czasy firma Miss Sporty wprowadziła do swojej oferty linię odżywek i wspomagaczy do paznokci, w której znalazł się m.in. top coat przyspieszający wysuszanie lakieru. Przymierzałam się akurat do zakupu jakiegoś w miarę dobrego i niedrogiego wysuszacza i postanowiłam wziąć go na próbę.
Jestem z niego całkiem zadowolona. Ma przyjemną lekko lejącą konsystencję, która ładnie rozpływa się na paznokciu nie zalewając skórek. Pędzelek różni się od tego lakierów tej firmy - jest okrągły i prosto ścięty. Wygodnie się nim operuje, jednak mógłby być nieco bardziej miękki, bo zdarza mu się rozmazywać zdobienia. Wg opisu na zakrętce - wysusza w 60 sekund - ha, tak dobrze to nie ma. Owszem - znacznie przyspiesza proces wysychania emalii, jednak na pewno nie trwa to minutkę. Nie bardzo radzi sobie ze starymi zgluciałymi lakierami (przekonałam się o tym szykując połowinkowe mani, które pokazywałam Wam na Facebooku), jednak to mi nie przeszkadza, bo unikam takich staruszków. Pomógł mi przy bro…

Kilka słów o bieli idealnej i saran wrap !

Z racji że to jest moja już chyba druga czy trzecia buteleczka bieli od Golden Rose, chciałam się z Wami podzielić moim zdaniem na jej temat. Tak jak w tytule - jest to moja biel idealna !!


Już mówię dlaczego idealna... Po pierwsze - świetnie kryje ! Już pierwsza umiejętnie nałożona warstwa jest kryjąca. Ja jednak zawsze gdzieś nie dociągnę, wiec daję 2 warstwy. Po drugie - ma dość długi pędzelek i lekko lejącą konsystencję, którą bardzo wygodnie mi się operuje. Kolejny plus - szybko schnie. Te dwie warstwy - czasem cieńsze , czasem grubsze - schną naprawdę ekspresowo ! I to na jaki połysk! Z trwałością jest równie świetnie ! Za 12ml w strzeleckiej drogerii zapłaciłam 6 zł :)

Jako że samej bieli nie umiem nosić, postanowiłam zrobić na niej zdobienie metodą Saran Wrap, która ostatnimi czasy bardzo przypadła mi do gustu. Poprzedniej próby niestety nie obfociłam, wiec Wam jej nie pokaże, a żałuję bo wyszła całkiem przyzwoicie. Z tej również jestem mega zadowolona! 



Do wykonania użyłam : …

Life Trendy Colour 21 na miętowej bazie

Dawno nie byłam tak zadowolona z mani ! Na prawdę! Nosiłam je 3 dni, i to tylko dlatego, że połowinki are coming i musiałam zmyć, żeby zrobić coś innego na imprezę :) Niestety z chyba 30 zdjęć została garstka, bo albo poruszone, albo skórki w takim stanie że pożal się Boże -.-
Do rzeczy... Marzył mi się, oj marzył, czarno-biały brokat. Wyobraźcie sobie moją radość jak zobaczyłam go w Super-Pharmie z plakietką '2 za 7.99'. Ja wzięłam tego, a mama skusiła się na fiolet z poprzedniego postu KLIK. Trochę siedziałam nad wyborem koloru bazowego, aż w końcu padło na miętę (której recenzję możecie poczytać tutaj: KLIK) i to był strzał w dziesiątkę ! Z resztą... Popatrzcie same !

Na zdjęciach widoczna jest jedna warstwa brokatu. Pędzelek jest taki sam jak u 28. Konsystencja jest naprawdę przyjemna, dość rzadka jak na brokat, ale bardzo przyjemna w aplikacji. Brokat nie haczy jest właściwie całkiem gładki. Jedyny minus jakiego się doszukałam to czas schnięcia, dlatego wspomogłam się Mi…

Zmiana i fioletowy Life 28

Na początek o zmianie. Spiłowałam pazury na okrągło. I mam mieszane uczucia... Z jednej strony są całkiem ok i już od dłuższego czasu korciło mnie, żeby to zrobić, a z drugiej jak patrze na stare zdjęcia to mega żałuje tej zmiany ! Nie wiem może się przyzwyczaję albo po połowinkach (to już w piątek <3) zetnę je i wrócę z powrotem do kwadraciaków.
No ale do rzeczy ! Pod kątem lakierowym, ostatni weekend był dla mnie dość owocny, przybyło mi 5 maleństw <3 No i jednym z nich jest wybrany przez moją mamę fiolet Life 28.

Ten i inne lakiery z serii są dostępne w drogeriach Super-Pharm za ok. 5zł. Ja akurat trafiłam na promocję 2 za 7,99 więc wzięłam ten i jeszcze wymarzony czarno-biały brokat (który niedługo też się pojawi :)). Ten lakier bardziej się podobał mojej mamie, jakoś nie byłam do niego przekonana... Do czasu wypróbowania go na wzorniku. Z miejsca się zakochałam ! Piękny fiolet, nie za jasny nie za ciemny, wypełniony złotym shimmerem, który tak pięknie się mienił !


Malowało…

Brązowa bezimienna śliwka od MIYO MiniDrops

Gdy na którymś blogu zobaczyłam tego malucha - z miejsca się zakochałam! Piękna ciemna, momentami wpadająca w brązy, śliwa wypełniona srebrnymi drobnymi glassfleckami , cudo ! Chodziłam,  szukałam, aż w końcu znalazłam go w mojej ulubionej, niezastąpionej drogerii. To było jakoś w wakacje i dacie wiarę, że dopiero teraz się zebrałam, żeby pomalować nim paznokcie? Kupiłam go jeszcze w czasie 31 Dasy Nail Art Challenge i miałam inne rzeczy do malowania. Wykorzystałam go w prawdzie w moich niewydarzonych half moonach, ale potem go odstawiłam i dopiero niedawno odkopałam go z resztą jesiennych kolorów... Prezentuje się o tak o :
Tutaj w sztucznym świetle wygląda bardziej na brąz, ale w świetle naturalnym wydać te fioletowo śliwkowe tony :)


Jeśli chodzi o malowanie to jest całkiem przyjemny w pracy. Ma dość wygodny pędzelek - taki jak wszystkie MIYO. Kryje standardowymi dwoma warstwami, które dość szybko wysychają. Chyba nawet szybciej niż u koleżanki Hollywood Star, bo tym malowałam późn…