Przejdź do głównej zawartości

O kłopotliwym, ale jakże pięknym Golden Rose Paris 130 słów kilka

Ten lakier w moich zbiorach zalega od wakacji. Jak w tytule - jest dosyć kłopotliwy, ale jego kolor bardzo mi się podoba. Pierwszą szansę dostał na wakacyjnym wyjeździe. Malowałam paznokcie przynajmniej 2-3h przed spaniem. Rano obudziłam się z przepięknie odbitym śpiworem na wszystkich paznokciach. Zmyłam i parę dni później dałam mu kolejną szansę malując o troszkę wcześniejszej porze niż wcześniej i było to samo. Odstawiłam go do pudła i przez te parę miesięcy stał nie używany, ale postanowiłam jeszcze raz go sprawdzić. Mimo, że dalej nie odpowiada w pełni moim oczekiwaniom, to zakochałam się w jego cudownym, głębokim kolorze, którego zdjęcia niestety w pełni nie oddają.


Od razu mówię, że niektóre zdjęcia są odrobinę przekłamane, bo kolor w rzeczywistości jest głębszy i ciemniejszy - piękny atramentowy granat. Zdjęcia robiłam w sztucznym świetle, jak zwykle, jednak moja kochana maszyna ma tryb robienia zdjęć przy świetle żarówek <3 


Jakby tak popatrzeć na właściwości tego lakieru, to okazuje się, że jest klapą. Pędzelek ma standardowy, długa zakrętka wygodnie leży w ręce. Konsystencję ma równie przyjemną, ale... No właśnie, ALE - do krycia potrzebuje 3 warstw, i to takich dość grubych. Do tego schnie w nieskończoność ! Samodzielnie po ponad pół godznie dalej był glutowaty. Dałam Turbo Dry. Dalej to samo... Wydawało by się, że jest suchy, ale jak się go dotknęło od razu się marszczył i były odciski. Dopiero 3 sesje trzymania paluchów pod bieżącą lodowatą wodą go na dobre utwardziły. Mimo warstwy topu (i później nałożonych flejków My Secret na palec środkowy i serdeczny) po dwóch dniach noszenia miałam pościerane końcówki. Na 3 dzień noszenia całymi płatami zlazł z środkowego i serdecznego i na kilku innych po podważeniu łatwo odchodził...








A tak prezentował się z flejkami My Secret, o których opowiem innym razem ;)



Podsumowując: Jakościowo to on nie powala, ale jego kolor całkowicie skradł moje serducho i myślę , ze mimo wszystko będę do niego wracać :)

Miałyście już do czynienia z lakierami z tej serii ? A może miałyście dokładnie ten sam kolor ? Jeśli tak to dajcie znać jak się u Was spisywał ;)

Buźka, SkyBlueVelvet :*

Komentarze

  1. Dla efektu warto się poświęcić;) A z flejksami to juz w ogóle wygląda obłędnie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolor przepiękny i lakiery Golden Rose bardzo lubię, ale nie mam cierpliwości do tak długo schnących lakierów :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że taki problematyczny, bo kolor bardzo fajny, faktycznie :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Za każdy komentarz, zarówno miły, jak i ten mniej, z całego serduszka dziękuję. W ten sposób dajecie mi motywację do dalszej pracy, no i sprawiacie że na pyszczku pojawia się uśmiech :)

Dla postów starszych niż 7 dni jest włączona moderacja.

Dziękuję ;*

Popularne posty z tego bloga

Colourful feather manicure.

Z dumą mogę powiedzieć, iż ukończyłam szkołę średnią! Dalej nie wierze, że to już koniec... że matura za tydzień... Nie dociera to do mnie. Nauka, nauką ale paznokcie same się nie pomalują, prawda? ;) Tak więc pokazuję Wam mani, z którego jestem na prawdę mega zdowolona, kolorowe piórka, ot tak na poprawę przedmaturalnego humoru :3 I'm proud to announce that I've finished high school! I still cannot belive it's over.... that I have exams next week. I just cannot believe. I have to learn but... my nails can't paint themselves, right? ;) So I wanna show You manicure which i really really like, colorful feathers which make up my pre-exams mood :3


Chodziły za mną takie kolorowe stemple. Trochę roboty z nimi było, i mimo, że nie wyszły idealnie, to niesamowicie mi się podobają. Bazą zdobienia jest mój ukochany Essie Fiji. Listę pozostałych kolorów znajdziecie niżej. Piórka pochodzą z płytki BP-51. Naklejki powstały w dokładnie taki sam sposób jak TE.  I really felt like wear…

Pierre Rene Lasting Red ♥

Pewnie już Wam się obiło o uszy, że firma Pierre Rene wypuszcza na rynek lakiery z linii Professional. Jako Ekspertka Paznokciowa firmy miałam okazję przedpremierowo przetestować 5 z tych cudeniek. Na pierwszy ogień idzie piękna czerwień, zapraszam :)
You've probably heard that Pierre Rene is releasing soon new collection of polishes called Professional. As Nail Expert of the company I had an opportunity to test 5 of those cute ones. First I wanna show you a beautiful shade of red ;)

Nazwa: Pierre Rene Professional 322 Lasting Red  Dostępność: nie są jeszcze dostępne na stronie sklepu Cena: na Instagramie firmy widziałam cenę ok 12 zł Pojemność: 11 ml
Full name: Pierre Rene Professional 322 Lasting Red Availability: it's not available on Pierre Rene's site yet Price: on Pierre Rene's Instagram I've seen a price of about 12 zl Capacity: 11 ml

Wykończenie: kremowe Kolor: wyrazista, piękna czerwień. Bardzo klasyczna i bardzo seksowna ^^ Pędzelek: płaski, prosto ścięty i trochę z…

♥ Rosy BPS water decals ♥

Mimo natłoku zajęć na uczelnię powoli wracam do blogowania! W tym poście pokażę Wam mani z sierpnia (!) z pięknymi naklejkami od Born Pretty Store. Although I still have a lot to do at university I'm getting back to blogging! In this post I wanna show You manicure from August (!) with beautiful water decals from Born Pretty Store.

Czyż ten wzór nie jest piękny ? ♥ Jestem ogromną fanką wszelkich kwiecistych wzorów, więc musiałam je mieć!  Jak wszystkie naklejki BPS, jakościowo mnie nie zawiodły. Ładnie odchodziły od kartonika. Długo wytrzymały na paznokciach na normalnym lakierze, a i pod hybrydą nie sprawiały problemu. Jest tylko jedno małe "ale". Tam gdzie nie ma kwiatków naklejka jest przezroczysta, więc konieczne będzie nałożenie delikatnej bazy pod nie. Ja zdecydowałam się na Semilac 032 Biscut pod naklejki i 005 Berry Nude na resztę pazurków.

This pattern is gorgeous, isn't it? ♥ I'm a big fan of every flowery pattern, so I had to have them! Like with every BP…