6 grudnia 2013

Różowo mi z Cairuo i gradientem

Nie wiem co się ze mną stało, że kupiłam różowy topper. I nałożyłam go na różowy gradient... Nie przepadam za tym kolorem, ale czasem mam takie 'trzaski' że po niego sięgam ;)



Ten topper kupiłam za jednym zamachem razem z wielokolorowym kolegą w chińskim markecie, za jakieś 3 zł od sztuki. Tylko popatrzcie jakie słodkie mają zakrętki ! Tak stały na tej półce, patrzyły się z tymi słodkimi minkami i piszczały "weź mnie! weź mnie !" - no i wzięłam :D I póki co wypróbowałam ten jaśniejszy, bo dalej nie mam pomysłu z jaką bazą użyć tego drugiego...



Za śmieszne 3 zł mamy 8 ml pięknego toppera składającego się z białych i bladoróżowych heksów, kropeczek i nitek zatopionych w bezbarwnej bazie. Wyposażony jest w wygodny, kwadratowy, spłaszczony pędzelek przymocowany do ślicznej uśmiechniętej główki. Taka zakrętka jest troszkę nieporęczna, ale jakoś daje rade :) Nie powiem Wam ile zajmuje mu wysychanie, bo automatycznie pokryłam go Turbo Dry. Konsystencję ma gęstawą, przez co trza łowić drobiny, jeśli chcemy nałożyć więcej niż ja mam. Jedyna rzecz, która mi w nim tak naprawdę przeszkadza to zapach - prawdziwy z niego śmierdziuch ! No ale tak mi się podoba, że jestem w stanie to przeboleć. Tym bardziej, że zmywa się znacznie lepiej niż inne toppery, bo pozbywając się tego mani nie musiałam ubiegać się do folii :)

Do gradientu użyłam Essence 111 English Rose i Eveline miniMAX 828 :)


Co Wy na to ? ;)

Buziaki, SkyBlueVelvet :**

Ps. Pewnie zauważyłyście zimową aranżację bloga. Tło pochodzi z posta Just Stay Classy :)

Related Articles

6 komentarzy:

  1. widziałam u siebie te główki i właśnie one mnie odstraszyły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę ? :o Jak je zobaczyłam to miałam ochotę wszystkie z półki do koszyka zmieść :D

      Usuń
  2. Kochana, ale piękne mani sobie strzeliłaś;):)

    OdpowiedzUsuń
  3. u mnie też są te lakiery ale jakoś nigdy za nie nie złapię, fajny gradient a top pasuje do niego idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czasem każda lakieromaniaczka ma tak, że niby koloru nie lubi, a i tak pomaluje nim paznokcie ;) Mi się zdarza pomalować paznokcie na szaro :D Albo i nawet na brązowo! O!

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz, zarówno miły, jak i ten mniej, z całego serduszka dziękuję. W ten sposób dajecie mi motywację do dalszej pracy, no i sprawiacie że na pyszczku pojawia się uśmiech :)

Dla postów starszych niż 7 dni jest włączona moderacja.

Dziękuję ;*

Obsługiwane przez usługę Blogger.