Przejdź do głównej zawartości

Sensique 175 Wild Red Friuts + czarny brokat CR

(zmieniłam sposób opisywania, bo zdaje mi się, że wcześniej wychodziło to dość chaotycznie)

Ach, jak mi się marzyła ta czerwień ! Niezwykle kusiła na zdjęciach, a na jej widok oczy mi się automatycznie świeciły ! W końcu udało mi się wpaść do gorzowskiej Natury i ją kupić. Po pierwszym malowaniu entuzjazm jakoś opadł i do efektu jaki daje na paznokciach wciąż jakoś nie mogę się przekonać.


Nazwa: Sensique 175 Wild Red Fruits
Dostępność: drogerie Natura
Cena: 5,99zł.
Pojemność: 8ml


Wykończenie: ciężko mi go jednoznacznie określić, coś między frostem, shimmerem, a metalikiem. Momentami nawet jak perła wygląda...
Kolor: tu jest właśnie moje ale... W buteleczce i na innych blogach niesamowicie mi się podoba - piękna połyskliwa czerwień z malinowymi drobinkami. Jednak na moich paznokciach kuje mnie w oczy, bo trochę podkreśla nierówności płytki, niestety.
Pędzelek: dość długi, okrągły, prosto ścięty. Generalnie jest całkiem wygodny, acz ja za takimi wąskimi nie przepadam.
Konsystencja: bardzo przyjemna w aplikacji. Lakier jest dość lejący, ale nie ma tendencji do zalewania skórek
Krycie: 1 warstwa i za to ma mega plusa !
Schnięcie: Błyskawiczne ! 1 warstwa schnie w niecałe 5 min !
Trwałość: wytrzymał 2 dni w stanie idealnym, potem delikatnie, 3 dnia, przetarł się na końcówkach. Na paznokciach u stóp trzyma się rewelacyjnie. Nie poddał się na basenie, gdzie większość lakierów się 'wypłukuje' do połowy płytki.
Zmywanie: mimo shimmerowych drobinek ładnie schodzi. Ma niestety przypadłość większości czerwieni - farbuje skórki.

Ogólnie spisuje się świetnie, ale efekt na paznokciach u dłoni, mimo zachwytów nad kolorem w buteleczce i u innych, średnio przypadł mi do gustu. Natomiast do pedikiuru na pewno często będę po niego sięgała, bo w tym przypadku fajnie się prezentuje i przede wszystkim długo trzyma. Patrząc na to jak się ten spisał pod katem krycia i schnięcia, mam ochotę na inne, tym razem raczej kremowe lakiery tej firmy :)

Na zdjęciach jakoś lepiej wygląda...

Jako że Wild Red Fruits średnio widzi mi się solo postanowiłam go urozmaicić czarnym topperem Cairuo z chińczyka. Jestem zachwycona tymi topperami, mają wyle cudownych połączeń kolorystycznych, że chętnie zgarnęłabym je wszystkie !

Przyjaciółka stwierdziła, że ta buteleczka przypomina OPI... :)

Nazwa: Cairuo 15
Dostępność: chińskie markety
Cena: 4zł (!)
Pojemność: 18 ml (!)

Pędzelek: płaski, kwadratowy
Zawartość: duże heksy i drobne piegi, wszystko czarne <3
Konsystencja: dość gęsta, drobin nie trzeba łowić, ale sama aplikacja sprawia trochę kłopotu, bo brokat rozkłada się nierównomiernie, co widać na niżej załączonych obrazkach.
Schnięcie: tutaj się niestety nie wypowiem, bo jak zobaczyłam, że podeschnął na pół mat pociągnęłam go Turbo Dry
Zmywanie: metodą foliową. Nie wiem czy samodzielnie zejdzie, ale za większość topperów się tak zabieram, żeby oszczędzić sobie nerwów.
Inne: śmierdziuch z niego okropny !


Piękny jest ! Jak go zobaczyłam, wiedziałam, że musi być mój ! Miłość do czerni robi swoje :D Poza tym będzie pasował właściwie do każdego lakieru. Już widzę go w połączeniu z fioletem *.*

Trochę się rozpisałam, ale mam nadzieję, że nie zanudziłam Was na amen :)

A Wam jak się to widzi ? ;)

Buziole :*

Komentarze

  1. z topperem wygląda fajniej, jednak to i tak nie mój kolor :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Extra manicure;) Z glitterem i bez jest fajny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podoba :) Ja jednak wolę go z topperem :)

      Usuń
  3. Z tym topperem wygląda o niebo lepiej :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolor sam w sobie też mnie nie przekonuje, ale ja generalnie nie lubię czerwonych rzeczy, ale ten topper to cudo! A Twoje paznokcie to w ogóle rządzą!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odcień nie jest w moim guście, ale masz bardzo ładne paznokcie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow muszę się rozejrzeć na tym topem :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Za każdy komentarz, zarówno miły, jak i ten mniej, z całego serduszka dziękuję. W ten sposób dajecie mi motywację do dalszej pracy, no i sprawiacie że na pyszczku pojawia się uśmiech :)

Dla postów starszych niż 7 dni jest włączona moderacja.

Dziękuję ;*

Popularne posty z tego bloga

Colourful feather manicure.

Z dumą mogę powiedzieć, iż ukończyłam szkołę średnią! Dalej nie wierze, że to już koniec... że matura za tydzień... Nie dociera to do mnie. Nauka, nauką ale paznokcie same się nie pomalują, prawda? ;) Tak więc pokazuję Wam mani, z którego jestem na prawdę mega zdowolona, kolorowe piórka, ot tak na poprawę przedmaturalnego humoru :3 I'm proud to announce that I've finished high school! I still cannot belive it's over.... that I have exams next week. I just cannot believe. I have to learn but... my nails can't paint themselves, right? ;) So I wanna show You manicure which i really really like, colorful feathers which make up my pre-exams mood :3


Chodziły za mną takie kolorowe stemple. Trochę roboty z nimi było, i mimo, że nie wyszły idealnie, to niesamowicie mi się podobają. Bazą zdobienia jest mój ukochany Essie Fiji. Listę pozostałych kolorów znajdziecie niżej. Piórka pochodzą z płytki BP-51. Naklejki powstały w dokładnie taki sam sposób jak TE.  I really felt like wear…

Pierre Rene Lasting Red ♥

Pewnie już Wam się obiło o uszy, że firma Pierre Rene wypuszcza na rynek lakiery z linii Professional. Jako Ekspertka Paznokciowa firmy miałam okazję przedpremierowo przetestować 5 z tych cudeniek. Na pierwszy ogień idzie piękna czerwień, zapraszam :)
You've probably heard that Pierre Rene is releasing soon new collection of polishes called Professional. As Nail Expert of the company I had an opportunity to test 5 of those cute ones. First I wanna show you a beautiful shade of red ;)

Nazwa: Pierre Rene Professional 322 Lasting Red  Dostępność: nie są jeszcze dostępne na stronie sklepu Cena: na Instagramie firmy widziałam cenę ok 12 zł Pojemność: 11 ml
Full name: Pierre Rene Professional 322 Lasting Red Availability: it's not available on Pierre Rene's site yet Price: on Pierre Rene's Instagram I've seen a price of about 12 zl Capacity: 11 ml

Wykończenie: kremowe Kolor: wyrazista, piękna czerwień. Bardzo klasyczna i bardzo seksowna ^^ Pędzelek: płaski, prosto ścięty i trochę z…

♥ Rosy BPS water decals ♥

Mimo natłoku zajęć na uczelnię powoli wracam do blogowania! W tym poście pokażę Wam mani z sierpnia (!) z pięknymi naklejkami od Born Pretty Store. Although I still have a lot to do at university I'm getting back to blogging! In this post I wanna show You manicure from August (!) with beautiful water decals from Born Pretty Store.

Czyż ten wzór nie jest piękny ? ♥ Jestem ogromną fanką wszelkich kwiecistych wzorów, więc musiałam je mieć!  Jak wszystkie naklejki BPS, jakościowo mnie nie zawiodły. Ładnie odchodziły od kartonika. Długo wytrzymały na paznokciach na normalnym lakierze, a i pod hybrydą nie sprawiały problemu. Jest tylko jedno małe "ale". Tam gdzie nie ma kwiatków naklejka jest przezroczysta, więc konieczne będzie nałożenie delikatnej bazy pod nie. Ja zdecydowałam się na Semilac 032 Biscut pod naklejki i 005 Berry Nude na resztę pazurków.

This pattern is gorgeous, isn't it? ♥ I'm a big fan of every flowery pattern, so I had to have them! Like with every BP…