4 stycznia 2014

Sensique 175 Wild Red Friuts + czarny brokat CR

(zmieniłam sposób opisywania, bo zdaje mi się, że wcześniej wychodziło to dość chaotycznie)

Ach, jak mi się marzyła ta czerwień ! Niezwykle kusiła na zdjęciach, a na jej widok oczy mi się automatycznie świeciły ! W końcu udało mi się wpaść do gorzowskiej Natury i ją kupić. Po pierwszym malowaniu entuzjazm jakoś opadł i do efektu jaki daje na paznokciach wciąż jakoś nie mogę się przekonać.


Nazwa: Sensique 175 Wild Red Fruits
Dostępność: drogerie Natura
Cena: 5,99zł.
Pojemność: 8ml


Wykończenie: ciężko mi go jednoznacznie określić, coś między frostem, shimmerem, a metalikiem. Momentami nawet jak perła wygląda...
Kolor: tu jest właśnie moje ale... W buteleczce i na innych blogach niesamowicie mi się podoba - piękna połyskliwa czerwień z malinowymi drobinkami. Jednak na moich paznokciach kuje mnie w oczy, bo trochę podkreśla nierówności płytki, niestety.
Pędzelek: dość długi, okrągły, prosto ścięty. Generalnie jest całkiem wygodny, acz ja za takimi wąskimi nie przepadam.
Konsystencja: bardzo przyjemna w aplikacji. Lakier jest dość lejący, ale nie ma tendencji do zalewania skórek
Krycie: 1 warstwa i za to ma mega plusa !
Schnięcie: Błyskawiczne ! 1 warstwa schnie w niecałe 5 min !
Trwałość: wytrzymał 2 dni w stanie idealnym, potem delikatnie, 3 dnia, przetarł się na końcówkach. Na paznokciach u stóp trzyma się rewelacyjnie. Nie poddał się na basenie, gdzie większość lakierów się 'wypłukuje' do połowy płytki.
Zmywanie: mimo shimmerowych drobinek ładnie schodzi. Ma niestety przypadłość większości czerwieni - farbuje skórki.

Ogólnie spisuje się świetnie, ale efekt na paznokciach u dłoni, mimo zachwytów nad kolorem w buteleczce i u innych, średnio przypadł mi do gustu. Natomiast do pedikiuru na pewno często będę po niego sięgała, bo w tym przypadku fajnie się prezentuje i przede wszystkim długo trzyma. Patrząc na to jak się ten spisał pod katem krycia i schnięcia, mam ochotę na inne, tym razem raczej kremowe lakiery tej firmy :)

Na zdjęciach jakoś lepiej wygląda...

Jako że Wild Red Fruits średnio widzi mi się solo postanowiłam go urozmaicić czarnym topperem Cairuo z chińczyka. Jestem zachwycona tymi topperami, mają wyle cudownych połączeń kolorystycznych, że chętnie zgarnęłabym je wszystkie !

Przyjaciółka stwierdziła, że ta buteleczka przypomina OPI... :)

Nazwa: Cairuo 15
Dostępność: chińskie markety
Cena: 4zł (!)
Pojemność: 18 ml (!)

Pędzelek: płaski, kwadratowy
Zawartość: duże heksy i drobne piegi, wszystko czarne <3
Konsystencja: dość gęsta, drobin nie trzeba łowić, ale sama aplikacja sprawia trochę kłopotu, bo brokat rozkłada się nierównomiernie, co widać na niżej załączonych obrazkach.
Schnięcie: tutaj się niestety nie wypowiem, bo jak zobaczyłam, że podeschnął na pół mat pociągnęłam go Turbo Dry
Zmywanie: metodą foliową. Nie wiem czy samodzielnie zejdzie, ale za większość topperów się tak zabieram, żeby oszczędzić sobie nerwów.
Inne: śmierdziuch z niego okropny !


Piękny jest ! Jak go zobaczyłam, wiedziałam, że musi być mój ! Miłość do czerni robi swoje :D Poza tym będzie pasował właściwie do każdego lakieru. Już widzę go w połączeniu z fioletem *.*

Trochę się rozpisałam, ale mam nadzieję, że nie zanudziłam Was na amen :)

A Wam jak się to widzi ? ;)

Buziole :*

Related Articles

12 komentarzy:

  1. z topperem wygląda fajniej, jednak to i tak nie mój kolor :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Extra manicure;) Z glitterem i bez jest fajny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podoba :) Ja jednak wolę go z topperem :)

      Usuń
  3. Z tym topperem wygląda o niebo lepiej :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolor sam w sobie też mnie nie przekonuje, ale ja generalnie nie lubię czerwonych rzeczy, ale ten topper to cudo! A Twoje paznokcie to w ogóle rządzą!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odcień nie jest w moim guście, ale masz bardzo ładne paznokcie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow muszę się rozejrzeć na tym topem :D

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz, zarówno miły, jak i ten mniej, z całego serduszka dziękuję. W ten sposób dajecie mi motywację do dalszej pracy, no i sprawiacie że na pyszczku pojawia się uśmiech :)

Dla postów starszych niż 7 dni jest włączona moderacja.

Dziękuję ;*

Obsługiwane przez usługę Blogger.