13 października 2014

Żyję, wróciłam i...

... dalej nie mogę się przestawić. Mam coś w rodzaju powyjazdowej depresji, ale mimo to naskrobałam dla Was parę słów :) 

I'm alive, I'm back. And I still can't get back to reality. I've got some kind of after-journey depression. Although I decides to write few words for You :) 


Londyn zaskoczył mnie całkowicie. W tym pozytywnym sensie :) Wiedziałam, że mi się spodoba, ale nie przypuszczałam, że aż w takim stopniu ♥ Jestem w nim całkowicie zakochana! Kupił mnie absolutnie wszystkim - atmosferą, architekturą, muzeami, ludźmi, tempem. Kurcze, nawet pełne obcokrajowców Barking (gdzie mieszkałam) mi się podobało. Tydzień to zdecydowanie za krótko, więc na 100% jeszcze tam wrócę, na zdecydowanie dłużej ♥

London completly surprised me. In positive way :) I knew that I'd like it, but I didn't supposed it to be so much ♥ I'm totally in love with this town ! It captured my heart with everything - atmosphere, architecture, museums, people and pace. Damn, I even liked Barking (where I was sleeping) full of foreigners.  Week is too, too, too little piece of time, so I'm pretty sure that I'll come back there for much longer time ♥



Tak, wiem, ciekawe jesteście co naprzywoziłam :D Szczerze mówiąc myślałam, że wyjdzie mi tego więcej, a przywiozłam raptem 5 sztuk, z czego 1 (MUA Lilac Lush) na prezent dla przyjaciółki :) Może to wynika z tego, że nie napotkałam nigdzie Poundlandu gdzie chciałam się obkupić :P Ale i tak jestem zadowolona :)

I know, you're curious what I've bought in London :D Honestly - I thouthd I'd buy more, but I brought only 5 polishes, from which 1 was a gift for my friend :) Maybe it's like this because I haven;t been in Poundland :P But I'm happy with them anyway :)


W Windsorskim TK Maxx dorwałam moje pierwsze OPIki. Glitter to Let's Do Anything We Want, natomiast czerń to 4 In The Morning, która niestety potwierdziła regułę - moje paznokcie nie lubią satyny. Wycierają się z niej w tempie ekspersowym :(

In TK Maxx in Windsor I've caught my first OPI polishes. The glitter one is Let's Do Anything We Want and the black is 4 In The Morning, which unfortunatelly proves that my nails doesn't like satin. It wipes out so fast! :(


Tak. Wiem. Też mamy w PL Claire's. Ale Jazz kosztował tylko funta więc musiałam go przygarnąć ♥ Persian to mój pierwszy maluch BarryM. Szczerze przyznam, że troszkę mi się marzył, jest piękny !

Yes. I know. There's Claire's in Poland too. But Jazz was for only 1 pound, so I had to buy it ♥ Persian is my first BarryM polish. Honestly - I dreamed a litle bit about this one, it's stunning!

Nie wiem co więcej powiedzeć, więc jeśli macie jakieś pytania lub byłyście w Londynie i chcecie się podzielić swoimi doświadczeniami to piszcie w komentarzach :) Tymczasem ja wracam do rzeczywistości i nadrabiania szkolnych zaległości, buziaczki :*

I don't know what to say more, so if you have any questions or you've bben to London and wanna share your experiences - write down below :) Meanwhile - I'm going back to school reality, kisses :*

Related Articles

9 komentarzy:

  1. W Londynie jeszcze nie byłam ale planujemy wypad pod koniec przyszłego roku :) mam nadzieję, że wypali :) Lakiery śliczne szczególnie Opiki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z ręką na sercu polecam! Mimo odległości czy nawet kosztów - warto! Osobiście nie żałuję ani jednej złotówki czy funta wydanej na ten wyjazd :)

      Usuń
  2. zazdroszczę ci tej wycieczki :) mało ale konkretnie się obkupiłaś :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Great photos! And nice picks for polishes :-D Can't wait to see them on you :-D

    OdpowiedzUsuń
  4. marzę o zwiedzeniu Londynu i małych (lub większych) zakupach tam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Londyn jest magiczny, chętnie bym tam wróciła i zazdroszczę! :)
    Zakupy lakierowe też ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam identyczne odczucia po mojej pierwszej wizycie w Londynie: byłam zakochana...Niestety kiedy tam zamieszkałam, Londyn odkrył przede mną również swoją brzydką twarz,,,ale myślę, że każde miasto-moloch takie właśnie jest, piękne i brzydkie jednocześnie...Miasto w sam raz dla młodych , niezależnych ludzi ;) Pozostały piękne wspomnienia i odnalazłam tam miłość mojego życia, czyli mego Męża ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Aw, this was an exceptionally good post. Taking a few minutes and
    actual effort to make a very good article… but what can I say… I put things
    off a lot and don't seem to get nearly anything done.

    My web page; flashcard cho be

    OdpowiedzUsuń
  8. super zakupki! :) lubie O.P.I i bardzo chece chocaz jeden barry m :) heheh w usa niestety nie ma :(:(:(:(

    http://villemo20.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz, zarówno miły, jak i ten mniej, z całego serduszka dziękuję. W ten sposób dajecie mi motywację do dalszej pracy, no i sprawiacie że na pyszczku pojawia się uśmiech :)

Dla postów starszych niż 7 dni jest włączona moderacja.

Dziękuję ;*

Obsługiwane przez usługę Blogger.